Miłość od pierwszego wejrzenia. Wierzyłem i się zakochałem!

Zawsze wiedziałem, że tak to się ze mną stanie. Miłość od pierwszego wejrzenia! Mocno w to wierzyłem. A jeśli w coś mocno wierzysz, w końcu to dostajesz. Wydaje Wam się, że takie myślenie jest dziecinnie? Poznajcie moją historię miłosną i zobaczymy, co powiecie potem. Mam nadzieję, że posłuży ona dla Was inspiracją.Mam mnóstwo argumentów, które przekonają Was w tym, że miłość z pierwszego wejrzenia istnieje! A na koniec filmik o tym, jakie miałem doświadczenia.

Sesja fotograficza backstage miłość od pierszego wejrzenia

Pierwszy oraz najważniejszy argument: Miłość jest w nas samych, a czas nie istnieje.

Już od jakiegoś czasu czuję się wypełniony miłością! Nie wiem, czy to herbata na mnie tak działa ;) czy to, że jestem prawdziwy ze sobą i ludźmi dookoła. Generalnie, coraz bardziej lubię to co robię, kocham swoje życie oraz chcę mi się rozwijać i tworzyć. Jestem teraz w takim okresie życiowym, że rzeczą naturalną stało się dla mnie założenie rodziny.

fotograf wypełniony miłością

Lubię dzieci, mam dużo spokoju w sobie, cierpliwości, tolerancji i co najważniejsze miłości. Uważam, że dzieci są najmądrzejsze dzięki temu, że zachowują się naturalnie. Dopiero przy braku miłości i uwagi ze strony rodziców zaczynają się z nimi problemy. W sumie jak ze wszystkim w tym świecie.

Mając miłość w sobie chce się obdarzać ją każdego, kogo się spotyka na drodze. Nawet mówiąc nieznajomemu na ulicy “Dzień dobry” wysyłam mu ładunek miłości, który każdy i to każdy czuje.

Robiąc cokolwiek, staram się robić to z miłością i świadomością, że komuś to jest potrzebne i jest ważne dla innych, niech nawet dla jednej osoby. Najgorzej robić coś, co według Twoich przekonań jest nikomu niepotrzebne (dobrze, gdyby to robili ludzie, które mają inne przekonanie).

Miłość na zdjęciu

Działając więc z miłością, zwracam uwagę, jak na to reagują ludzi. I powiem Wam szczerze niektórzy nie są gotowi przyjmować to. Podejrzliwość, wewnętrzne blokady oraz przeżycia z przeszłości odcinają ludzi warstwą ochronną od mocnych sygnałów miłości. Dopiero, jak ma się otwarte serce i pewność siebie, jest się gotowym na miłość.

Wtedy nie liczy się czas liczy się tylko relacja. Gotowość na miłość jest dopiero wtedy, jak jest się nią wypełnionym. Więc miłość od pierwszego wejrzenia jest dla mnie czymś w rodzaju obiegu elektrycznego, kiedy łączy się wszystko i zaczyna biec prąd. Przy tym wszystko się opiera na prawdzie i otwartości, inaczej nie będzie przepływu.

Jeśli ktoś zaczyna coś udawać, żeby coś osiągnąć, tworzy się blokada i w pewnym momencie, jak wyjdzie na wierzch prawda, a to zawsze następuje, wcześniej czy później. Powstaje zagrożenie zaufaniu, które jest najważniejszym fundamentem relacji, jest swoim rodzajem uziemieniem kosmicznej energii miłości.

Bez zaufania, miłość jest oderwana od rzeczywistości i może istnieć tylko jak coś wirtualnego w naszej głowie a nie przekładać się na świat otaczający nas, co w efekcie stwarza frustracje i doprowadza do tego, że traci się wiarę w moc miłości.

Miłość od pierwszego wejrzenia, czy jej wystarczy do założenia rodziny?

Pewnie, że tak! Kiedyś rodziny się zakładało nie biorąc pod uwagę jakąś tam miłość. Wszystko było bardziej pragmatyczne. Rodzina jest potrzebna po to, żeby przedłużyć życie populacji i swojego rodu. I już.

Nie wiem, czy brak narzędzi do kontaktu z całym światem wpływał na to, że rodzinę się zakładało z pierwszą gotową (też nie zawsze) osobą i jakoś tam dawało radę.

Byli te same problemy co dziś: konflikty międzyludzkie, nieporozumienia w rodzinie, ale od tego się nie uciekało. Nikomu w głowie nie świeciła się lampeczka tuż po zaistnieniu trudniejszej sytuacji: “A może to nie jest ta odpowiednia osoba? A może rzucić to wszystko i znaleźć sobie inne miejsce i innego człowieka.” Tylko była praca ze sobą, praca razem, rodzina zawsze jest pracą.

Miłość jest fajnym spoiwem, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że przez media, które wpływają na nas, przez filmy, książki, seriale mamy pewne oczekiwania względem siebie, względem partnera a nawet względem miłości. Oczekujemy, że będzie ona taka a nie inna, wszechmogąca, super mocna i że zadziała gwałtownie, wierzymy w działanie pigułki oraz miłość od pierwszego wejrzenia w naszym rozumieniu stała się czymś takim, co zmienia wszystko w pozytywnym planie i co najważniejsze w krótkim czasie.

Są ludzie, którzy właśnie przez taką otoczkę medialną nie wierzy w miłość, a tym bardziej miłość od pierwszego wejrzenia. W relacji zaczynają one badać, sprawdzać, analizować, wyczekiwać na dłuższy czas, bo przecież relacje sprawdza się czasem i postępowaniami.

Ja tam uważam, że miłość nie jest po to, by ją sprawdzać, a jest dlatego, że ją czujemy i mamy w sobie. Istnieje bezwarunkowo. Jak już zaczynamy przeprowadzać analizy, badania i inne mechanizmy naukowe, miłość znika. Nie jest ona nauką ścisłą, tylko stanem duszy i umysłu.

No a miłość od pierwszego wejrzenia jest dla mnie rzeczą naturalną kiedy dwie osoby się spotykają, mają w sobie tę miłość i są otwarty by ją obdarzać i jednocześnie przyjmować.

Hollywoodzka historia miłosna: “Fotograf się zakochał od pierwszego wejrzenia w modelce 10 lat młodszej od niego podczas sesji fotograficznej”

Nie tak dawno, 21 marca 2015 miałem sesję fotograficzną w Kozia studio, pierwszy raz w swoim życiu taką poważną, prawdziwą z modelką, stylistką, makijażystką, pomocnikiem. Wszyscy, kto był ze mną:

  • stylistka Ala Winiarska everystyle.pl, z którą współpracuję już od jakiegoś czasu,
  • makijażystka Katarzyna Nadolska-Karelin
  • modelka Julia Śmigielska
  • przyjaciel Darek, który mi pomagał fizycznie, wspierał mentalnie oraz w międzyczasie, kiedy byłem skupiony na fotografowaniu, nagrywał film,

są świadkami tego, że się działy niesamowite rzeczy. Praca w atmosferze miłości i radości. Jak tu się nie zakochać!

Miłość fotografa i modelki Zdjęcia w studio fotograficzny

Po dwóch tygodniach postanowiliśmy z Julią zawiadomić świat o tym, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje.

Zresztą możecie to sami poczuć oglądając krótki film backstage’owy. Gotowe i obrobione zdjęcia z sesji będzie można już niebawem zobaczyć na stronie everystyle.pl oraz na fanpage’u  zapraszam więc do obserwowania. ;) A teraz filmik pełny miłości.

One kozie death, jako dobry argument na to by żyć pełnią życia tu i teraz

Tego dnia miałem na sobie koszulkę z napisem “One Kozie Death”, wiadomo żyje się raz, raz się umiera. Nie marnujcie czasu na testowanie, sprawdzanie, niedowierzanie. Kochajcie z całego serca to co robicie, obdarzajcie miłością ludzi dookoła. Kto wie, może to ostatnia szansa na to! Rób to co czujesz, bądź tu i teraz!

One kozie death…

one kozie death napis na koszulce

modelka Julia Śmigielska sesja fotograficzna

 

Loading Facebook Comments ...

Jedno przemyślenie nt. „Miłość od pierwszego wejrzenia. Wierzyłem i się zakochałem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *