Książka „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”

0 Udostępnień

Słowem wstępu, chcę podziękować wszystkim osobom, które mnie wsparły w wydaniu książki „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”. Cały proces tworzenia książki trwał ponad dwa lata. Kilkanaście a nawet kilkadziesiąt wyjątkowych momentów oraz stanów umysłu jak również duszy, zostały uwiecznione w postaci wierszy o tematyce tak bardzo bliskiej mojemu sercu – HERBACIE.

Jak się wszystko zaczęło. Inspiracje

Pomysł z pisaniem wierszy o herbacie nie jest nowy. Są znane utwory wielkich poetów, na przykład chińskich lub japońskich, które nie ominęły tego tematu. Chcę od razu podkreślić, że siebie do takowych nie zaliczam, a wręcz przeciwnie. Pierwsza część wywiadu ze mną, który przeprowadziła Kasia Marianna Durajska w trakcie trwania kampanii crowdfundingowej dla wydania książki „Rymowane historie herbaciane” na Polak Potrafi nazywa się Nie jestem poetą, gdzie wyjaśniam, dlaczego siebie nie mogę nazwać poetą.

Wśród znanych poetów piszących o herbacie można wymienić: Su Shi (Su Dongpo), Lu Tung, Bai Juyi, Du Lei, Matsuo Basho. Szczerze mówiąc nie sięgałem do klasyków, żeby się zainspirować. Starałem się również w czasie pisania być autentycznym, dlatego tak niewiele wierszy o herbacie czytałem przed napisaniem „Rymowanych historii herbacianych oraz miniatur”.

Jednak zauroczyły mnie piosenki o herbacie w języku rosyjskim, były wielką inspiracją dla mnie. Słuchając tych utworów również zacząłem marzyć, by śpiewać o herbacie. Jednak, kiedy napisałem już dziesiąty wiersz zacząłem zastanawiać się nad wydaniem ich bardziej w postaci książki niż płyty.

Z jednej strony ciężko już było mnie zatrzymać przed pisaniem kolejnych utworów, wręcz nie uspokoiłem się, dopóki nie napisałem 81 tekstów (36 dłuższych form i 45 miniatur pisanych na wzór haiku). Z drugiej strony do wydania krążka z nagraniami potrzebny byłby mi zespół oraz ktoś, kto stworzy muzykę. Nie jestem do końca przekonany, czy byłbym dobrym wykonawcą. Ale kto wie, może kiedyś moje marzenie się spełni i zaśpiewam dla Was swoje piosenki o herbacie.

Więcej odwagi miałem, by iść drogą słowa pisanego, dopingowany przez najbliższych przyjaciół oraz dziewczynę, oni na bieżąco dostawali ode mnie świeże wiersze. Wierzcie mi, wydanie książki wymaga odwagi i determinacji oraz cierpliwości.

Proces twórczy. Jak powstawała książka

W roku 2018 wracałem ze Święta Herbaty, gdzie między innymi spotkałem Katarzynę Gattnar, poetkę, która zainspirowała mnie swoją historią pisania wierszy w parze. Dopiero po napisaniu wszystkich swoich utworów do książki „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury” dowiedziałem się, że w Japonii istniała forma poezji zwana rengą – formą poetycką, składającą się z kilku haiku połączonych ze sobą oraz pisaną przez parę autorów odpowiadających jeden drugiemu. Ci autorzy mogli być mistrzami herbacianymi.

Katarzyna na Święcie Herbaty opowiedziała mi podobną historię, że ma znajomego, z którym piszą i odpowiadają sobie wierszami. Uruchomiło to we mnie wspomnienia, że i ja pisałem kiedyś wierszami maile do mojej bliskiej przyjaciółki Tani z Białorusi. To było jak wiatr w żagle, nagle jeszcze będąc w drodze powrotnej z festiwalu Święto Herbaty poczułem przypływ weny twórczej i od razu zabrałem się za pisanie. Wtedy to były próby pióra i nie były to wiersze związane z herbatą.

Dopiero parę miesięcy później, kiedy wyruszałem gdzieś w podróż, czy to do Wrocławia na studia w Akademii Feng Shui, czy to w drodze do Wietnamu i z powrotem, zawsze była przestrzeń i co najważniejsze czas, by pisać. To pisanie było swojego rodzaju podróżą w głąb siebie, podążaniem za słowem i wyobraźnią.

Wiersz-piosenkę „Czerwona herbata” napisałem słuchając w drodze do pracy piosenki w wykonaniu Justyny Święs. Słuchałem ją kilkanaście a może nawet kilkadziesiąt razy i pisałem swój tekst, który teraz czasem lubię sobie pośpiewać do tej piosenki.

Kilka razy, jeszcze zanim napisałem wszystkie wiersze do książki „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”, śpiewałem je grając na gitarze dla swoich bliskich podczas spotkań herbacianych. Pamiętam, że przyjaciel Alek wtedy powiedział, że podoba mu się, jak opisuje historie, które zabierały go w podróż do innego wyimaginowanego świata. Chyba piliśmy wtedy gyokuro i senchę dopiero co przywiezioną z festiwalu Zaparzaj.

Parę wierszy jest dedykowanych. Jeden z nich zadedykowałem swojemu nauczycielowi feng shui Zbigniewowi Królickiemu. To od niego kiedyś dostałem niespodziankę – książki jego autorstwa Bajki Chińskie, do dziś korzystam z nich robiąc bajkoterapię w szpitalu w ramach pracy, a w tamtych czasach organizowałem spotkania tematyczne przy herbacie z bajkami chińskimi, gdzie poznałem fajne osoby, które chętnie dyskutowały na temat bajek.

Kolejna dedykacja jest dla mojej psycholog. Wiersz „Herbata z terapeutą” napisałem jako jeden z ostatnich. Chciałem wyrazić swoją wdzięczność za wkład w mój rozwój osobisty oraz ludzkie podejście do tworzenia relacji terapeutycznej.

Ważną dedykacją jest wiersz o miłości. Poświęcony jest on Karolinie. O Karo przeczytacie w „Rymowanych historiach herbacianych oraz miniaturach” nie jeden raz. To przy niej były pisane niektóre wiersze, była ona świadkiem opisywanych wydarzeń. Znalazła w sobie ogromną cierpliwość, by zrobić pierwszą korektę wierszy, kiedy byliśmy na urlopie nad Bałtykiem i na Mazurach. Dużo wsparcia dostałem od niej i nadal dostaję. Jestem bardzo za to wdzięczny.

Większość wierszy ma pozytywny wydźwięk, dzięki któremu mimowolnie na twarzy pojawia się uśmiech. Jednak znalazła się tu również przestrzeń na smutny wątek pożegnania z bliską przyjaciółką. Te wiersze napisane są przeze mnie ale w imieniu Karoliny, ponieważ to ona doświadczyła straty bardzo bliskiej osoby w połowie roku 2020, a ja, będąc najbliżej bardzo współodczuwałem jej cierpienie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że przyjdzie się pod koniec roku żegnać też z bardzo bliskim przyjacielem z najbliższego kręgu herbacianego. Pisząc to mam dreszcze. Trudno być obojętnym wobec śmierci bliskich mi osób.

„Herbata łączy wszystkich pod niebem” takie było motto Igora, autora projektu Charka Cha You. Pozwoliłem sobie zacytować ten wyraz w wierszu „Smak herbaty, smak zen”. Igor bardzo mnie wspierał i mimo krótkiej historii znajomości byliśmy bardzo sobie bliscy. Z nim było bardzo prosto i swobodnie a do tego klimatycznie i herbacianie. Igor się nie doczekał na wydanie mojej książki i nie mogę już z nim porozmawiać o tym. Nigdy już się nie napijemy razem „herbatku”.

Pozwoliłem sobie dodać w książce mały ale ważny dla mnie tekst „Pamięci Igora Bagailiuka”. On na zawsze zostanie w mojej świadomości jako szczery, szczodry, skromny CZŁOWIEK HERBATY.

W książce wspominam jeszcze kilka osób ze świata herbacianego, wręcz jeden z wierszy ma tytuł „Polski Świat Herbaty„. Pojawiają się w nim takie postaci jak Robert Tomczyk „Herbata blog„, Jola autorka bloga „Herbaciany Notes„, Agata z Michałem „Onecupoftea.pl„, Ania „Piewcy Teiny„, Maciej „Kurs na herbatę„, Piotr i Monika „Czajownia„, Marta i Otto „Artiunici„, Wojtek „The Tea„. W jeszcze innych wierszach wspominam o Michale i Marioli „Święto Herbaty„, o Muracie „Dobrej herbaty” oraz o Andrzeju Bero. Jeden z wierszy jest w całości zainspirowany spotkaniem z Łukaszem Rosiakiem i Maszą w Czajowni we Wrocławiu.

Jak widać jest sporo osób ze świata herbaty, które często w mojej świadomości się pojawiają. Żałuję trochę, że wszystkich nie udało mi się wspomnieć. Ale tak jak napisałem w książce: „Wiedzcie, że w sercu i głowie mam Was zawsze…” Gosia i Adam, Matylda, Monika, Georgij, Agnieszka, Kalina, Jakub, Sergiusz, Konrad, Martyna, Rafał, Anna, Ula, Rachel, Asia oraz inne osoby, lista naprawdę jest bardzo długa.

Jeden wiersz poświęciłem swojej mamie, być może to po niej mam ciągoty do pisania w rymowanej formie, ona często sięga po to, gdy chce wyrazić to, co jej leży na sercu. Często też składa unikatowe życzenia w formie wierszy.

Wiersze czy rymowanki? Skąd pochodzi nazwa „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”

Rzeczywiście z Wikipedii dowiadujemy się, że rymowanki to wierszowana forma literacka, zwykle o niewielkiej wartości artystycznej. Dalej są określone jakie braki formalne mogą występować w rymowankach. I szczerze mówiąc te braki czasem występują w moich wierszach.

Czyli nie zawsze trzymam się norm, bawię się rymami, są w tym nawet rymy Częstochowskie i tu nie chodzi o to, że w Częstochowie jest jakaś wybitna kultura picia herbaty, tylko o to, że nie jestem wybitnym poetą. I temat jest na pierwszy rzut oka dość prozaiczny i codzienny – herbata i wszystko co z nią związane.

Ale dodam tu ważną dla mnie rzecz, te wiersze są dość osobiste, mają domieszkę filozofii życia, czasem wstawki z filozofii taoistycznej, czasem wątki liryczne. Przy uważnym czytaniu można wręcz odczuć ten klimat spotkania przy herbacie, spokoju, który temu towarzyszy.

Dlatego pojawia się w nazwie słowo historia, cały czas w książce opowiadam swojego rodzaju bajki o tym, jak to ja tylko herbaty nie piłem, i kogo to tylko ze mną nie było oraz czego byśmy tylko nie doświadczyli.

Rymowane i herbaciane się rymuje, kolejnym rymem miało być haiku od herbacianego frika, ale w drodze weryfikacji okazało się, że wcale nie napisałem żadnego haiku, tylko są to miniatury, ponieważ haiku to o wiele bardziej skomplikowana sztuka słowa, która musi zawierać na przykład kigo – nawiązanie do pór roku. Nie wystarczy użyć schematu 5-7-5.

Więc pragnę podziękować tu Polskiemu Stowarzyszeniu Haiku, Pani Marcie Chociłowskiej, w szczególności Agnieszce Mławskiej-Umeda, że miała czas spojrzeć na moje utwory i napisać odniesienie, w którym uświadomiła mnie, że do haiku trzeba dorosnąć, dojrzeć, nabrać siły pióra, lub po prostu mieć talent i wrażliwość na słowo. Na razie napisałem tylko kilkadziesiąt miniatur o tematyce herbacianej. Ale dostałem już kilka pozytywnych opinii na ich temat.

Podziękowania za promowanie książki

Jak napisałem na początku, jest we mnie ogrom wdzięczności dla ludzi, którzy wsparli mnie na drodze wydania książki „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”. Książka bez odbiorcy to kilka bez sensu ściętych drzew. Książka powinna coś wnosić. Już parę osób powiedziało mi, że „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury” dają im spokój.

Tu muszę szczególnie podziękować Kasi Mariannie Durajskiej za wywiad ze mną, za to, że mnie wysłuchała z uważnością oraz otwartością, powyżej już polecałem pierwszą część wywiadu, druga nazywa się „Doświadczać ciszy„, ten wywiad może przybliżyć Wam to, kim jestem, co robię na co dzień i skąd pochodzę. W jednym wierszu napisałem „Z Mińska pochodzę, nie z Łomży, Nie to, żebym nie lubił piwa”. Ale rzeczywiście, lubię o wiele bardziej herbatę. Która też według mnie zmienia stan świadomości. Pierwszy raz uczestniczyłem w spotkaniu herbacianym jeszcze w dalekim 2005 roku będąc w Mińsku. Od tamtej pory w moim sercu zostało zasiane ziarenko herbatyzmu.

Kolejne podziękowania chcę skierować do Pawła Drozda, to on jako pierwszy odezwał się tuż po opublikowaniu kampanii crowdfundingowej na wydanie książki „Rymowane historie herbaciane oraz haiku” – wtedy taka była nazwa robocza. Miałem przyjemność rozmawiać z Pawłem o herbacie oraz pić ten boski napój. Nagranie jest nadal dostępne na kanale Brzmienie Świata z Lotu Drozda na youtube lub spotify.

Ponieważ mieszkam na co dzień w stolicy, nie ominęło mnie również wsparcie Muzeum Azji i Pacyfiku. W ramach programu Azja i Pacyfik online parzę herbatę. Bardzo mile wspominam ten dzień i gościnność Muzeum. Kilka lat temu tu prowadziłem pierwsze spotkania herbaciane wraz z Chiao Hsu o nazwie roboczej „Parzenie w parze”. Wtedy na cztery ręce parzyliśmy herbatę pokazując przejawianie się pierwiastków Yin i Yang w gong fu cha.

Oczywiście chcę również podziękować Otto i Marcie. Artiunici ufundowało 10 dodatkowych nagród – puszek herbaty Da Hong Pao. Obecnie mają w sprzedaży również moją książkę, gdzie można przeczytać opinie osób, które dokonały zakupu.

Już po wydaniu książki na stronie Roberta Tomczyka pojawiło się parę słów na temat „Rymowanych historii herbacianych oraz miniatur” – takie pierwsze wrażenie autora książki „Zapiski o herbacie”, które jest dla mnie bardzo cenne. Ciekawostką się okazało, że na zdjęciu na okładce książki Pani Pack nabiera herbatę z pojemnika autorstwa Andrzeja Bero, który należy do Roberta :)

W czasie trwania kampanii crowdfundingowej sporo osób udostępniało informacje o zbiórce, dzięki Waszemu wsparciu, pojedynczym lajkom oraz udostępnieniom udało mi się uzbierać pokaźną kwotę wystarczającą na wydanie książki jak również ebooka.

Będę bardzo wdzięczny za informację zwrotną jak Wam się podoba moja książka. Możecie napisać w komentarzach do tego artykułu, albo w prywatnej wiadomości do mnie.

Radość z dzielenia się książką

Ciężko opisać słowami jaką radość mi sprawia wysyłanie książek, podpisywanie dedykacji. Dowiadywanie się, że komuś sprawiło przyjemność czytanie moich utworów, wiem też, że czasem ludzi ogarnia spokój. Niektórzy z czytelników nawet zaczęli próby rymowania i pisania własnych wierszy. Cieszę się, że moja książka służy inspiracją. Moja terapeutka powiedziała mi, że nabrała ochoty na puerh, nie ominąłem możliwości obdarzenia jej kilkoma rodzajami tego gatunku herbaty, wśród których były prasowane i sypane puerhy shu oraz sheng.

Niestety przez pandemię nieco mam ograniczony zakres organizowania spotkań autorskich przy herbacie, między innymi to one wraz z książką z autografem i dedykacją były główną nagrodą w kampanii crowdfundingowej. Ale na pewno nadejdzie moment i odbędą się długo wyczekiwane spotkania.

Nieco wydłużył mi się proces wydawniczy ale dzięki cierpliwości potrafiłem dokończyć ten projekt. Tym samym chcę przekonać ludzi, że warto podejmować wyzwania, dążyć do realizacji marzeń i dzielić się tym z bliskimi. Warto zarażać swoją pasją. Przez to dokonujemy zmiany świata wokół nas i wewnątrz. Dla niektórych herbata to tylko napój, którym popijają kanapkę o poranku, by dodatkowo dostać teinowego kopa. Dla mnie herbata to coś więcej. Staram się przekazać to w swojej książce.

Miejsca, gdzie możesz kupić „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”

Jeśli chcesz sprzedawać książkę „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury” po prostu odezwij się do mnie. Możesz również do mnie napisać i kupić książkę bezpośrednio ode mnie.

Wersja elektroniczna książki

Sprzedaję ebooka na Google Play oraz Amazonie. Muszę skorzystać z tych rekinów Internetu, by jednocześnie dotrzeć do odbiorcy i zadbać o prawa autorskie. Chętnie bym sprzedawał również przez wymienione wyżej kanały, takie jak herbaciarnie oraz herbaciane sklepy internetowe, ale zdecydowałem, że będą one mieli wyłącznie wersję papierową, która według mnie ma większą wartość. To oczywiście tylko mój punkt widzenia. Dla fanów ebooków chcę dać możliwość obcowania z tekstami wymyślonymi przeze mnie w wersji elektronicznej.

Spis treści oraz parę cytatów

Wstęp 7
Część I. Rymowane historie herbaciane 9
1. Tajemnica ceremonii herbacianej 9
2. Dziś Wam opowiem o herbacie 15
3. Spotykam przy herbacie ludzi 19
4. Nadzieja ukryta w herbacie 23
5. Ja piję herbatę i czuję się dobrze 25
6. Parzenie pu-erha 28
7. Herbata z miłością 32
8. Polski Świat Herbaty 34
9. Sencha 37
10. Herbata z terapeutą 39
11. O pu-erh 41
12. Chanoyu 47
13. Solidarność z Białorusią 50
14. Spotkanie przy herbacie 53
15. Państwo Środka 58
16. Herbata z nauczycielem 60
17. Pojadę do Japonii 64
18. Herbata pomaga żyć 67
19. Herbata dla mamy 69
20. Zbliża się dzień, zbliża się noc 71
21. Herbaciany pijak 75
22. Kiedy mam chwilę zwątpienia 77
23. Wracamy z Wietnamu 80
24. Picie w samotności 83
25. Herbata w kolorze szczęścia 88
26. Herbata w trudnych czasach 90
27. Herbata i koronawirus 94
28. Herbata w świetle jupiterów 96
29. Smak herbaty, smak zen 100
30. Herbata i strata 102
31. Herbata na Ciebie czeka 104
32. Gui Fei i maki 106
33. Ukoi mnie smak herbaty 108
34. 7 dni, 7 smaków, 7 cudów herbaty 111
35. Herbata o wschodzie słońca 113
36. Czerwona herbata 115
Część II. Miniatury 117

Poniżej kilka cytatów w zasadzie wyrywków z dłuższych form:

Historie przy herbacie
Są nieskończone.
Nawet sobie nie wyobrażacie,
Jak wszystko wokół
Jest połączone.

Jadę w podróż i pu-erh ze sobą zabieram.
Herbatę tę bardzo lubię i dlatego ją ciągle wybieram.

„Koniec zawsze przychodzi i się żegnamy,
Żeby spotkać się przy kolejnym parzeniu
I opowiedzieć o swoim życiu,
I o naszym z niego wrażeniu.”

Oraz jako przykład podam parę miniatur:

Dziś jeszcze nie wiem.
Jutro wciąż nie nadchodzi.
Zaparz herbatę.

Parz, jak pierwszy raz,
Pij do ostatniej kropli.
Żyj tu i teraz.

OPINIE NA TEMAT KSIĄŻKI

Miło mi będzie, jeśli po przeczytaniu mojej książki napiszesz poniżej w komentarzach swoje wrażenie i podzielisz się swoją opinią. Jest to dla mnie bardzo ważne.

0 Udostępnień
Loading Facebook Comments ...

2 przemyślenia nt. „Książka „Rymowane historie herbaciane oraz miniatury”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *